SUPERMOTO 2014

Początek marca to moment kiedy możemy podsumować już sezon zimowy. Śniegu niestety w tym roku nie było za dużo, wiec każdy kto zrobił opony z kolcami.... ma koła gotowe na następną zimę :) Nam jednak zdecydowanie bardziej podobał się pomysł pitbike supermoto i tego się trzymaliśmy. Od grudnia do początku marca odbyły się 4 spoty w Chojnicach na krytym torze kartingowym. Przez tor przewinęło sie 15 zawodników. I to zarówno ze świata motocrossu, żużla oraz ulicy. Było szybko, intensywnie, a przede wszytskim stosunkowo bezpiecznie (poza złamanym palcem jednego raidera z gadńska - pozdro !). Podarte dwie pary spodni, dwie bluzy, kilka klamek i jedna krzywa kierownica - bilans zysków i strat zdecydowanie na plusie. Na dodatek opony (miękkie slicki) sprawdziły się bardzo dobrze - wygląda na to że przy takim użytkowaniu komplet opon powinien spokojnie wytrzymać trzy sezony ! 

Warto również wspominieć o hali i lokalizacji - Canpolextreme w Chojnicach - po prostu rewelacja pod każdym względem. Miła obsługa, rewelacyjne warunki socjalnobytowe no i restauracja z dyskoteką za ścianą. Co prawda hala nie jest ogrzewana i przy -12 stopniach na dworzu, na hali mieliśmy -3 stopnie, to i tak udało się dogrzać opony i polatać.

Najważniejsza kwestia to pitbike supermoto riders - bez nich zapewne jeździło by się o wiele smutniej :) Mucha i ekipa z trójmiasta,  Damian na 140RC (100% frekfencja), Koszalin - Młody, Wacek i Dawid (na 100% w przyszłym sezonie nie odpuszczą), Barcin - Michał i Marcin Kuczyńscy (młoda krew) oraz Eryk Niemczyk - młody stunter. Na koniec zostaje Artur Puzio i Szymon Woźniak - to oni zostawili najwięcej gumy na torze i za każdym razem udowadniali że można szybciej i mocniej zamknąć oponę ! Wielkie dzięki za przybycie i wspólne ściganie. Na następny sezon mamy już również kilku chętnych więc będzie się działo. 

Podsumowując całą akcje chcemy podkreslić że nasze pity dały radę bez najmmniejszego zajękniecia - biorąc pod uwagę że maneta była ciągle odkręcona, żaden silnik nie wyskoczył z ramy ani nie wysrał pierścieni przez wydech. Wystarczy zmiana oleju co dwa wypady oraz ewentualna wymiana tłoka lub pierścieni po zakończonym sezonie letnim ( żeby nie było zadymy na hali - poprostu średnio się jeździ we mgle) i można bez obawy cisnąć całą zimę ile wlezie ...

Dla wszystkich którzy chcą w przyszłym roku dołączyć do zimowego ścigania na asfalcie - bądźcie czujmni może w trakcie sezonu trafi się promocja na koła SM.  Do galerii dodane są zdjęcia z całego sezonu 2013/2014 winter supermoto. Latem również planujemy jedną lub dwie imprezy - do zobaczenia.

Poniżej krótki materiał z zmiowego latania.
Jeszcze jedna porcja materiały filmowego jest w drodze - może uda się coś posklejać.